Następnego dnia
~~
Jak obiecałem tak zrobiłem. Zawiozłem Klaudię do szpitala. Okazało się, że rodzice jutro wychodzą, bo nie było to nic poważnego.
Klaudia z Kamilą odetchnęły z ulgą gdy mi to mówiły. (Nie poszedłem z nimi, bo to nie moja rodzina...może kiedyś :))
Wróciłem z Klaudią na motorze. Później poszliśmy na miasto i do kina.
-Na co chcesz iść?-spytałem
<Klaudia?>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alex. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alex. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 13 listopada 2014
Od Alexa Cd. Klaudii
Wiem jak się czujesz.-powiedziałem
-Zostaw mnie!!-krzyczała
-Nie mogę cię zostawić księżniczko.-powiedziałem
Klaudia trochę się uspokoiła. --Chcesz to mogę cię do nich zawieźć.
-Ale jak to?
-no mam tutaj scigacza .- powiedziałem
-To prędko! Jedźmy!!
-Oj spokojnie. Możesz tam jechać dopiero jutro.-objaśniałem
<Klaudia ?>
-Zostaw mnie!!-krzyczała
-Nie mogę cię zostawić księżniczko.-powiedziałem
Klaudia trochę się uspokoiła. --Chcesz to mogę cię do nich zawieźć.
-Ale jak to?
-no mam tutaj scigacza .- powiedziałem
-To prędko! Jedźmy!!
-Oj spokojnie. Możesz tam jechać dopiero jutro.-objaśniałem
<Klaudia ?>
Od Alexa Cd. Klaudii
Przez kolejną godzinę rozmawialiśmy. Jednak Klaudia zdecydowała się ze mną spać (nie w dosłownym tego słowa znaczeniu). Jakiś czas później poszliśmy spać. Obudził nas dziwny dźwięk okazało się że to był budzik.
Szybko go wyłączyłem. Wstaliśmy wzieliśmy prysznic i ubraliśmy się. Zeszliśmy na śniadanie. Zrobiliśmy sobie kanapki i je zjedliśmy. Później wszyscy poszli oporzadzic konie. Przyjechał nowy uczeń. I kazali mu wziąć konia stajennego . podzieliliśmy się na grupy. I zaczęliśmy trening skokowy.
<Klaudia?>
Szybko go wyłączyłem. Wstaliśmy wzieliśmy prysznic i ubraliśmy się. Zeszliśmy na śniadanie. Zrobiliśmy sobie kanapki i je zjedliśmy. Później wszyscy poszli oporzadzic konie. Przyjechał nowy uczeń. I kazali mu wziąć konia stajennego . podzieliliśmy się na grupy. I zaczęliśmy trening skokowy.
<Klaudia?>
Od Alexa Cd. Klaudii
Włączyliśmy TV i oprłem się o ścianę, miałem rozłożone nogi. Klaudia usiadła przede mną i oparła się o mnie.
-Wiesz..bo za tydzień mam urodziny..-zaczęła
-Co chcesz dostać?-spytałem
-Ciebie-powiedziała
Przez chwilę mnie zamurowało.
Wstałem i otworzyłem okno.
-Co będziesz robił?-spytała
-Palił.-powiedziałem
-Nie boisz się dyrektorki?-spytała
-Nie- odpowiedziałem
Uśmiechnęła się.
-Dasz mi spróbować? Nigdy nie paliłam.-powiedziała
-Nie pal kochanie.-powiedziałem i przytułem ją . Chwilę wcześniej odpaliłem szluga.
-A z resztą nie będę cię ograniczał. Jednakże wolałbym żebyś nie paliła.-powiedziałem
-Daj- powiedziała ze słodkim uśmiechem na twarzy.
-Uważaj bo są mocne.-powiedziałem
Zaciągnęła się i od razu zaczęła kaszlać.
-O matko! Jakie świństwo.-powiedziała i próbowała mi zabrać fajkę i wrzucić. Ubiegłem ją i po buchu wyrzuciłem papierosa przez okno. Wziąłem ją na ręce i delikatnie rzuciłem na łużko. Zaczęliśmy się wygłupiać jak dzieci.
<Klaudia?>
-Wiesz..bo za tydzień mam urodziny..-zaczęła
-Co chcesz dostać?-spytałem
-Ciebie-powiedziała
Przez chwilę mnie zamurowało.
Wstałem i otworzyłem okno.
-Co będziesz robił?-spytała
-Palił.-powiedziałem
-Nie boisz się dyrektorki?-spytała
-Nie- odpowiedziałem
Uśmiechnęła się.
-Dasz mi spróbować? Nigdy nie paliłam.-powiedziała
-Nie pal kochanie.-powiedziałem i przytułem ją . Chwilę wcześniej odpaliłem szluga.
-A z resztą nie będę cię ograniczał. Jednakże wolałbym żebyś nie paliła.-powiedziałem
-Daj- powiedziała ze słodkim uśmiechem na twarzy.
-Uważaj bo są mocne.-powiedziałem
Zaciągnęła się i od razu zaczęła kaszlać.
-O matko! Jakie świństwo.-powiedziała i próbowała mi zabrać fajkę i wrzucić. Ubiegłem ją i po buchu wyrzuciłem papierosa przez okno. Wziąłem ją na ręce i delikatnie rzuciłem na łużko. Zaczęliśmy się wygłupiać jak dzieci.
<Klaudia?>
Od Alexa Cd. Klaudii
Uśmiechnąłem się.
-Jeśli chcesz możesz tutaj spać. Kuba napisał mi że nie wraca na noc.
Zrobiła duże oczy
-O czym przed chwilą rozmawialiśmy ?
Zaśmiałem się -Przecież, nie chcę cię zaciągnąć do łóżka-powiedziałem
Zaśmialiśmy się później była chwila ciszy
-To..o której wstajemy?-spytała z uśmiechem na twarzy
Zaśmieliśmy się razem.
<Klaudia?>
-Jeśli chcesz możesz tutaj spać. Kuba napisał mi że nie wraca na noc.
Zrobiła duże oczy
-O czym przed chwilą rozmawialiśmy ?
Zaśmiałem się -Przecież, nie chcę cię zaciągnąć do łóżka-powiedziałem
Zaśmialiśmy się później była chwila ciszy
-To..o której wstajemy?-spytała z uśmiechem na twarzy
Zaśmieliśmy się razem.
<Klaudia?>
Od Alexa Cd. Klaudii
"Heh. To wasze sprawy"-napisałem
"Mogę przyjść do ciebie?"-napisała
"Spoko. Kuby nie ma. Pojechał na imprezę więc prędko nie wróci. Jestem sam "-wysłałem
Czekałem 10 minut i w końcu przyszła.
Usiedlismy na łóżku.
-Musimy pogadać.-powiedziałem
-Tego się obawiałam- powiedziała
-Chodzi mi o to że nie musisz się mnie bać. Wiem, jesteś młoda. Ale nie zrobię niczego na co nie będziesz miała ochoty.... -powiedziałem
-Nikomu nie pozwolę cię skrzywdzić.-szepnąłem jej do ucha.
<Klaudia?<3>
"Mogę przyjść do ciebie?"-napisała
"Spoko. Kuby nie ma. Pojechał na imprezę więc prędko nie wróci. Jestem sam "-wysłałem
Czekałem 10 minut i w końcu przyszła.
Usiedlismy na łóżku.
-Musimy pogadać.-powiedziałem
-Tego się obawiałam- powiedziała
-Chodzi mi o to że nie musisz się mnie bać. Wiem, jesteś młoda. Ale nie zrobię niczego na co nie będziesz miała ochoty.... -powiedziałem
-Nikomu nie pozwolę cię skrzywdzić.-szepnąłem jej do ucha.
<Klaudia?<3>
Od Alexa Cd. Klaudii
-Wiem o co ci chodzi.-powiedziałem -Ale masz rację, to nie jest miejsce i czas.
Uśmiechnęła się do mnie i pocałowała mnie.
W tym momencie weszła Kamila z Leną. Szybko ubrałem koszulkę i wyszedłem.
<Klaudia? Co im powiesz?XD>
Uśmiechnęła się do mnie i pocałowała mnie.
W tym momencie weszła Kamila z Leną. Szybko ubrałem koszulkę i wyszedłem.
<Klaudia? Co im powiesz?XD>
Od Alexa Cd. Klaudii
Objąłem ją i zaczęliśmy się całować. Usiadłem na łóżku i wziąłem ją na kolana. Całowaliśmy się. Byłam na nią napalony. Zdjęła mi niepewnie koszulkę i przejechała palcami po torsie. Miała zimne ręce, w sumie to dobrze. Całowaliśmy się coraz bardziej, a Klaudia zaczęła "zjeżdżać" coraz niżej.
<Klaudia?>
<Klaudia?>
Od Alexa Cd. Klaudii
Wróciliśmy do akademii.
-Chciałbym mieć z tobą pokój, ale nam go nie przydzielą.-powiedziałem
-No trudno-powiedziała
Byłem podekscytowany tym że się zgodziła. Uśmiechnąłem się do niej i złapałam ją pod ramię. Poszliśmy do jej pokoju i usiedliśmy na łóżku.
<Klaudia?>
-Chciałbym mieć z tobą pokój, ale nam go nie przydzielą.-powiedziałem
-No trudno-powiedziała
Byłem podekscytowany tym że się zgodziła. Uśmiechnąłem się do niej i złapałam ją pod ramię. Poszliśmy do jej pokoju i usiedliśmy na łóżku.
<Klaudia?>
Od Alexa Cd. Klaudii
Siedzieliśmy wtuleni w siebie.
-Chcesz być moją dziewczyną ?-spytałem
Nie mogłem się uwolnić od tego pytania.
<Klaudia?>
-Chcesz być moją dziewczyną ?-spytałem
Nie mogłem się uwolnić od tego pytania.
<Klaudia?>
środa, 12 listopada 2014
Od Alexa Cd. Klaudii
-Gdzie idziecie ?-spytałem zaciekawiony
-Poćwiczyć.-powiedziała Kamila
-Mogę iść z wami?-spytałem
-No pewnie-powiedziała Klaudia, Kamila się trochę zdezorientowała
Poszliśmy na salę gimnastyczną. Dziewczyny poszły się przebierać, a ja czekałem na nie na hali.
Obydwie miały obcisłe krótkie spodenki i luźne bluzki(bokserki).
Kiedy zobaczyłem je tak ubrane, serce zaczęło mi szybkiej bić.
Urządziły sobie gimnastykę, a ja cieszyłem oczy.
Dziewczyny wzięły prysznic, po pół godziny postanowiliśmy wrócić.
Później spotkałem się z Klaudią na zewnątrz Akademii.
Poszliśmy do parku i usiadliśmy na ławce. Byliśmy sami, oprucz nas ani żywej duszy.
<Klaudia? <3>
-Poćwiczyć.-powiedziała Kamila
-Mogę iść z wami?-spytałem
-No pewnie-powiedziała Klaudia, Kamila się trochę zdezorientowała
Poszliśmy na salę gimnastyczną. Dziewczyny poszły się przebierać, a ja czekałem na nie na hali.
Obydwie miały obcisłe krótkie spodenki i luźne bluzki(bokserki).
Kiedy zobaczyłem je tak ubrane, serce zaczęło mi szybkiej bić.
Urządziły sobie gimnastykę, a ja cieszyłem oczy.
Dziewczyny wzięły prysznic, po pół godziny postanowiliśmy wrócić.
Później spotkałem się z Klaudią na zewnątrz Akademii.
Poszliśmy do parku i usiadliśmy na ławce. Byliśmy sami, oprucz nas ani żywej duszy.
<Klaudia? <3>
Od Alexa Cd. Klaudii
Atmosfera zaczęła się robić gorąca.
Zaczęliśmy się całować.
Złapałem ją za tyłek i namiętnie całowałem. Mimo wieku Klaudia zaskoczyła mnie. Ale w sumie jestem starszy i gdy udało mi się zapanować nad podnieceniem wydusiłem parę słów:
-Klaudia, nie to że mi się nie podoba. Ale nie zauważyłaś że znamy się dopiero kilka godzin?
Natychmiastowo zeszła ze mnie i usiadła obok.
-Przepraszam.-powiedziała
-Nie przepraszaj, to moja wina.-powiedziałem
-Cholernie mi się podobasz.-wyksztusiła z siebie
-Ty mi o wiele bardziej.-powiedziałem
Przez jakąś godzinę rozmawialiśmy, czułem się tak jakbyśmy się znali już dobre parę lat.
-Nie wytrzymam bez ciebie. Chcę cię mieć dla siebie..-powiedziałem
Nie wiedziałem jak ona to odbierze. Ale chciałbym byśmy byli razem.
<Klaudia <3>
Zaczęliśmy się całować.
Złapałem ją za tyłek i namiętnie całowałem. Mimo wieku Klaudia zaskoczyła mnie. Ale w sumie jestem starszy i gdy udało mi się zapanować nad podnieceniem wydusiłem parę słów:
-Klaudia, nie to że mi się nie podoba. Ale nie zauważyłaś że znamy się dopiero kilka godzin?
Natychmiastowo zeszła ze mnie i usiadła obok.
-Przepraszam.-powiedziała
-Nie przepraszaj, to moja wina.-powiedziałem
-Cholernie mi się podobasz.-wyksztusiła z siebie
-Ty mi o wiele bardziej.-powiedziałem
Przez jakąś godzinę rozmawialiśmy, czułem się tak jakbyśmy się znali już dobre parę lat.
-Nie wytrzymam bez ciebie. Chcę cię mieć dla siebie..-powiedziałem
Nie wiedziałem jak ona to odbierze. Ale chciałbym byśmy byli razem.
<Klaudia <3>
Od Alexa Cd. Klaudii
Zeskoczyłem żeby pomóc Klaudii.
Po chwili było już wszystko w porządku.
-Nie dogonimy ich.-powiedziałem
-No dobrze, wracajmy. -powiedziała, chciała zrobić krok w stronę swojego konia ,ale zakręciło jej się w głowie i wpadła znów w me ramiona.
-Może ci pomogę.
-Co mam jechać z tobą na jednym koniu?-spytała rozśmieszona
-W sumie, dlaczego by nie.-powiedziałem z uśmiechem.
-No w sumie.Okej!-powiedziała
Usadowiła się na Tarze, a ja za nią. Złapałem wodze Belli i ruszyliśmy. Tara idąc stępem kołysała nami. Kiedy Klaudia wpadła w rytm Tary, zaczęła mnie bardziej podniecać. Próbowałem opanować erekcję. Udało się. Dojechaliśmy.
Odprowadziliśmy konie do boksów. Gdy wychodziliśmy ze stajni Klaudia chciała dać mi całusa w policzek, ale obróciłem głowę i dostałem buziaka w usta. Klaudia się zarumieniła..
<Klaudiaaa ?? <3>
Po chwili było już wszystko w porządku.
-Nie dogonimy ich.-powiedziałem
-No dobrze, wracajmy. -powiedziała, chciała zrobić krok w stronę swojego konia ,ale zakręciło jej się w głowie i wpadła znów w me ramiona.
-Może ci pomogę.
-Co mam jechać z tobą na jednym koniu?-spytała rozśmieszona
-W sumie, dlaczego by nie.-powiedziałem z uśmiechem.
-No w sumie.Okej!-powiedziała
Usadowiła się na Tarze, a ja za nią. Złapałem wodze Belli i ruszyliśmy. Tara idąc stępem kołysała nami. Kiedy Klaudia wpadła w rytm Tary, zaczęła mnie bardziej podniecać. Próbowałem opanować erekcję. Udało się. Dojechaliśmy.
Odprowadziliśmy konie do boksów. Gdy wychodziliśmy ze stajni Klaudia chciała dać mi całusa w policzek, ale obróciłem głowę i dostałem buziaka w usta. Klaudia się zarumieniła..
<Klaudiaaa ?? <3>
Od Alexa Cd. Klaudii
-Weź zdejmij tą koszulkę-powiedziałem z uśmiechem
-Co?!-powiedziała zaskoczona
-No dam ci swoją.-powiedziałem-A co myślałaś?-śmiałem się
-No okeej!-powiedziała
Schowała się za drzewami.
-Wy już jedźcie, zaraz was dogonimy.-powiedziałem
Instruktorzy i raszta "oddziału" pojechali do przodu. Gdy zniknęli z punktu widzenia, zsiadłem z Tary i przywiązałem ją obok Belli. Podszedłem do Klaudii.
-Ej! Miałeś nie patrzeć.-oburzyła się
Objąłem ją i przyciągnąłem do siebie.
-Nie mogłem-powiedziałem
-Co ty robisz?
Szybko się otrząsnąłem i sczaiłem się co robię.
-Masz już tą koszulkę!-powiedziałem szybko jej ją wręczając i odwracając się na pięcie.
<Klaudia?>
-Co?!-powiedziała zaskoczona
-No dam ci swoją.-powiedziałem-A co myślałaś?-śmiałem się
-No okeej!-powiedziała
Schowała się za drzewami.
-Wy już jedźcie, zaraz was dogonimy.-powiedziałem
Instruktorzy i raszta "oddziału" pojechali do przodu. Gdy zniknęli z punktu widzenia, zsiadłem z Tary i przywiązałem ją obok Belli. Podszedłem do Klaudii.
-Ej! Miałeś nie patrzeć.-oburzyła się
Objąłem ją i przyciągnąłem do siebie.
-Nie mogłem-powiedziałem
-Co ty robisz?
Szybko się otrząsnąłem i sczaiłem się co robię.
-Masz już tą koszulkę!-powiedziałem szybko jej ją wręczając i odwracając się na pięcie.
<Klaudia?>
Od Alexa Cd. Klaudii
-Ja w sumie jeżdżę od dziecka, ale jeździć regularnie zacząłem kiedy przeprowadziłem isę na ranczo do ciotki.-powiedziałem
-Aha. Jak ma na imię twój koń?-spytała
Uśmiechnąłem się pod nosem (..ach te moje skojarzenia!)
-Tara-powiedziałem
-Ładnie. To jest folblut?-spytała
-Tak.-odpowiedziałem
Po chwili zaczęliśmy galopować...
<Klaudia?>
-Aha. Jak ma na imię twój koń?-spytała
Uśmiechnąłem się pod nosem (..ach te moje skojarzenia!)
-Tara-powiedziałem
-Ładnie. To jest folblut?-spytała
-Tak.-odpowiedziałem
Po chwili zaczęliśmy galopować...
<Klaudia?>
Od Alexa Cd. Klaudii
Szybko się podniosłem i podniosłem dziewczynę na którą wpadłem.
-Przepraszam. Dopiero co przyjechałem i jestem rozkojażony.
-To tak jak ja.-zaśmiała się
-Jestem Alex
-Klaudia
-Miło mi-uśmiechnąłem się-Ale skoro jesteś Klaudia, to właśnie do ciebie szedłem-uśmiechnąłem się
-Po co?-spytała
-Miałem poinformować ciebie i twoją siostrę o tym, że zaraz odbędzie się nasza próbna jazda. Jedziemy w teren. Będzie podobno dużo osób.
-Wiesz może ile?
-O ile się nie mylę to na 8 koni.-powiedziałem
-To rzeczywiście.-powiedziała
-Miał być jeszcze jeden chłopak. Y..chyba Łukasz. Ale nie zdąży dziś dojechać.
-To chodźmy siodłać konie, reszta też już idzie. Jadą z nami dwaj instruktorowie.
Poszliśmy do stajni przedstawiłem się Kamili i zapoznałem ich z resztą.
<Ula, Kamila, Klaudia, Lena, Kuba? :P>
-Przepraszam. Dopiero co przyjechałem i jestem rozkojażony.
-To tak jak ja.-zaśmiała się
-Jestem Alex
-Klaudia
-Miło mi-uśmiechnąłem się-Ale skoro jesteś Klaudia, to właśnie do ciebie szedłem-uśmiechnąłem się
-Po co?-spytała
-Miałem poinformować ciebie i twoją siostrę o tym, że zaraz odbędzie się nasza próbna jazda. Jedziemy w teren. Będzie podobno dużo osób.
-Wiesz może ile?
-O ile się nie mylę to na 8 koni.-powiedziałem
-To rzeczywiście.-powiedziała
-Miał być jeszcze jeden chłopak. Y..chyba Łukasz. Ale nie zdąży dziś dojechać.
-To chodźmy siodłać konie, reszta też już idzie. Jadą z nami dwaj instruktorowie.
Poszliśmy do stajni przedstawiłem się Kamili i zapoznałem ich z resztą.
<Ula, Kamila, Klaudia, Lena, Kuba? :P>
Subskrybuj:
Posty (Atom)